Przejdź do treści
04.08.2022

Awans celem Płachytki

Płachytka/Nowaczewski (fot. Maciej Niechwiadowicz)

Pechowy, lecz kosztowny błąd w 50. Rajdzie Świdnickim-Krause i awaria układu przeniesienia napędu podczas 41. Rajdu Podlaskiego sprawiły, że załoga Płachytka i Nowaczewski zajmują dopiero szóste miejsce w klasyfikacji sezonu. Nic więc dziwnego, że przed Marma 31. Rajdem Rzeszowskim ich celem jest odrabianie strat i awans w tabeli mistrzostw.

W otwierającym sezon 2022 Rajdzie Świdnickim-Krause doświadczony Sylwester Płachytka popełnił trywialny błąd na oesie w Świdnicy. Kierowca z Polanicy-Zdroju pomylił trasę, za co otrzymał karę, która przekreśliła szanse na ukończenie zawodów na jednej z czołowych pozycji. Z tych zawodów Płachytka i Nowaczewski wrócili z dorobkiem 13 punktów na 35 możliwych do zdobycia.

Zero punktów wywieźli z Białegostoku, gdzie zakończył się 41. Rajd Podlaski, pierwsza z trzech szutrowych rund sezonu 2022. Wszystko przez awarię półosi, która przytrafiła im się na szóstym oesie. Przed tą próbą duet Poliamid Plastics Rally Team zajmował piątą pozycję.

Po przerwie na ORLEN 78. Rajd Polski, Sylwester z Jackiem wrócili na oesy podczas Rajdu Żmudzi – czwartej rundy tegorocznych mistrzostw. I był to powrót w dobrym stylu. Płachytka z Nowaczewskim walczyli do końca, zaatakowali na finałowym oesie i ukończyli wyjazdową rundą RSMP na drugim miejscu, ustępując wyłącznie załodze Tom Kristensson/Andreas Johansson (Hyundai i20 R5). Z litewskiego miasta Kielmy załoga niebiesko-granatowej Skody wyjechała bogatsza o 22 punkty.

Płachytka/Nowaczewski przed Marma 31. Rajdem Rzeszowskim

- Wynik osiągnięty na Litwie sprawił, że tegoroczna rywalizacja wraca dla nas na właściwe tory. Stąd też wynik wywalczony w Rzeszowie jest dla nas bardzo ważny. Rozpoczynamy drugą część sezonu, teraz już w pełni asfaltową, więc musimy walczyć o każdy pojedynczy punkt do klasyfikacji generalnej. Chcemy w ten weekend zrobić kolejny ważny ruch w górę tabeli. Cieszę się na kolejną wizytę w Rzeszowie i na pojedynki na odcinkach Podkarpacia. Przed nami kultowe trasy i sprawdzona formuła, ale jest też zupełnie nowy odcinek, czyli dobra okazja do wiarygodnego porównania tempa. Mamy do dyspozycji fantastyczny samochód i świetny zespół, więc stawimy czoła rywalom najlepiej jak to tylko możliwe. W tym rajdzie celujemy wysoko, ale przede wszystkim priorytetem jest meta i skuteczna jazda. Cały czas trzeba pamiętać, że Rajd Rzeszowski wymaga dużej pokory, żeby uniknąć błędów i przygód – mówi Sylwester Płachytka.

W Marma 31. Rajdzie Rzeszowskim Płachytka i Nowaczewski pojadą z czwartym numerem startowym i skorzystają ze Skody Fabii Rally2 evo przygotowanej przez węgierską ekipę Eurosol Racing.